AstroPuls — co tydzień jedna wiadomość z Twojej karty

AstroPuls to subskrypcja, w której raz w tygodniu przychodzi jedna wiadomość: okna tranzytowe policzone do pozycji z Twojej karty urodzeniowej. Kosztuje 19 zł miesięcznie lub 149 zł rocznie, a wariant AstroPuls+ — 29 zł miesięcznie lub 249 zł rocznie. Wiadomość idzie na adres podany przy zapisie. Karta jest dziś w stanie „premiera wkrótce”.

Co przychodzi w AstroPulsie co tydzień?

Co tydzień jedna wiadomość — i nic poza nią. W środku stoją okna tranzytowe otwarte w tym tygodniu, policzone do pozycji z Twojej karty.

Okno to odcinek, na którym planeta w ruchu podchodzi do punktu z Twojego kosmogramu blisko kąta dokładnego: 0°, 60°, 90°, 120° albo 180°. Słowo „blisko” ma tu wartość liczbową — orb decyduje, kiedy okno się otwiera i zamyka. Koniunkcji i opozycji dajemy po 8°, kwadraturze i trygonowi po 7°, sekstylowi 5°. Dlatego w wiadomości stoi przedział, a nie punkt na osi czasu.

Przy każdym oknie widać pozycję ze stopniem i minutą łuku — Twoją, nie uśrednioną dla znaku. Da się ją zestawić z tym, gdzie planety są w tej chwili. Obraz tygodnia najszybciej przestawia Księżyc, więc jego bieżąca pozycja zwykle decyduje, które okno otwiera się jako pierwsze.

Rachunek i odczytanie stoją osobno: jeśli pada zdanie o znaczeniu okna, jest podpisane — tak opisuje to tradycja astrologiczna. Wszystko dolicza się do jednej karty, więc policz swój kosmogram za darmo.

Ile kosztuje AstroPuls?

wariantcena miesięcznacena roczna
AstroPuls19 zł149 zł
AstroPuls+29 zł249 zł

Cennik Kosmoskopu — ceny miesięczne i roczne obu wariantów.

Zakres każdego wariantu publikujemy razem z uruchomieniem sprzedaży. Do tego czasu nie znajdziesz tu zdania o tym, czym jeden wariant różni się od drugiego — wolimy milczeć niż sprzedawać obietnicę. Zapisy ruszają wraz z premierą; dziś ta karta jest do czytania, nie do kupienia.

Czego AstroPuls NIE robi?

AstroPuls nie zapowiada wydarzeń i nie mówi, czego unikać. Poza tym:

  • nie jest horoskopem dziennym ani tygodniowym dla znaku — nie ma tu tekstu pisanego raz dla wszystkich spod jednego Słońca;
  • nie wysyła ostrzeżeń i nie podaje dat wydarzeń;
  • nie zawiera treści o zdrowiu, finansach ani decyzjach prawnych;
  • nie sprzedaje niczego w treści wiadomości — oferta zostaje na stronie;
  • nie zwiększa częstotliwości, gdy przestajesz otwierać maile.

Jedna wiadomość w tygodniu i tyle. A jeśli wolisz oglądać niebo bez odnoszenia go do własnej karty, zjawiska tygodnia w wersji wspólnej dla wszystkich są jawne i darmowe.

Czym różni się od horoskopu tygodniowego z portalu?

Horoskop tygodniowy to jeden tekst dla dwunastej części ludzi, a AstroPuls liczy okna do pozycji z konkretnej karty. Różnica jest arytmetyczna, nie światopoglądowa: znak Słońca to jedna pozycja z kilkunastu, a tranzyt trafia w konkretny stopień i minutę łuku, nie w cały odcinek znaku.

Dwie osoby urodzone tego samego dnia mają Księżyc, Wenus i ascendent gdzie indziej — okna otwierają się im w innych tygodniach. Tekst dla znaku nie ma jak tego uwzględnić: opisuje niebo, nie czytelnika.

Ten sam podział przechodzi przez całą półkę raportów — każdy liczy z pojedynczej karty. Jeśli zamiast rytmu tygodniowego wolisz jeden miesiąc rozpisany fazami Księżyca, jest na to osobna pozycja: Lunariusz miesięczny, 39 zł.

Jakich danych potrzebujecie do AstroPulsu?

Potrzebujemy daty, godziny i miejsca urodzenia oraz adresu e-mail — nic ponadto. Z miejsca bierzemy współrzędne i strefę czasową, z godziny ascendent i granice domów, z daty pozycje planet.

Bez godziny policzymy okna do planet, ale nie do ascendentu i domów: te dwie warstwy po prostu wypadają z wiadomości, reszta działa normalnie. Adres e-mail służy wyłącznie do wysyłki AstroPulsu — nie trafia na inne listy ani do reklam.

Czy mogę zobaczyć próbkę?

Tak — przykładowe materiały są do pobrania na stronie z przykładami: pobierz przykładowe materiały. Nie trzeba zakładać konta ani niczego opłacać.

Jedno zastrzeżenie mówimy wprost: przykładowa wiadomość AstroPulsu może nie być gotowa na dzień premiery. Jeśli jej tam nie znajdziesz, znaczy to, że jeszcze jej nie opublikowaliśmy — a nie że czeka za zapisem.

Jak przestać?

Anulujesz jednym kliknięciem w dowolnej wiadomości — bez rozmowy, bez formularza i bez pytania, czy na pewno. Link do rezygnacji stoi w każdej wysyłce, nie w ustawieniach konta i nie w regulaminie.

Po kliknięciu wysyłka kończy się od razu. Nie ma wiadomości na pożegnanie, propozycji, która ma Cię zatrzymać, ani cichego przedłużenia. Dane podane przy zapisie przestają być nam potrzebne w tej samej chwili i tak je traktujemy; zasady przetwarzania opisuje polityka prywatności w stopce.

Subskrypcja, z której nie da się wyjść jednym ruchem, jest wadą produktu, a nie zabezpieczeniem sprzedaży.

Skąd te liczby

Tranzyty i pozycje natalne liczymy na plikach Swiss Ephemeris 2.10.03 (sepl/semo/seas, zakres 1800-06-14 — 2399-12-31), a strefy czasowe bierzemy z pełnego archiwum IANA razem z historycznymi osobliwościami polskimi. Domyślny system domów to Placidus, orby: koniunkcja 8°, opozycja 8°, kwadratura 7°, trygon 7°, sekstyl 5°.

Twoją strefę czasową i ewentualny czas letni ustalamy automatycznie z historycznych danych dla miejsca urodzenia — dlatego nie musisz wiedzieć, czy w dniu Twoich urodzin przestawiano zegarki.

Każdy rachunek przechodzi weryfikację krzyżową w niezależnym silniku: planety ≤ 0,5′, Pluton ≤ 1′, ascendent i MC ≤ 3′. Opisaliśmy osobno, czym liczymy tranzyty i jak weryfikujemy pozycje.

Częste pytania

Ile kosztuje AstroPuls?

AstroPuls kosztuje 19 zł miesięcznie lub 149 zł rocznie, a wariant AstroPuls+ — 29 zł miesięcznie lub 249 zł rocznie. To jedyna pozycja w ofercie Kosmoskopu z ceną cykliczną: płacisz za rytm, nie za jeden plik. Zakres obu wariantów publikujemy razem z uruchomieniem sprzedaży.

Jak sprawdzić, czy AstroPuls liczy z moich danych?

Poznasz to po jednym szczególe: w wiadomości stoją Twoje własne pozycje ze stopniem i minutą łuku, a nie sam znak Słońca. Tekst pisany dla całego znaku nie ma skąd wziąć takiej liczby. Zestaw ją z własnym kosmogramem — jeśli zgadza się co do minuty łuku, rachunek szedł z Twoich danych urodzeniowych.

Czy AstroPuls to horoskop tygodniowy?

Nie — horoskop tygodniowy jest jednym tekstem dla całego znaku, a AstroPuls liczy okna do pozycji z konkretnej karty urodzeniowej. Wspólny jest tylko materiał wyjściowy, czyli ruch planet. Różni się adresat: tam jeden tekst trafia do wszystkich urodzonych w danym przedziale dat, tu okno mierzy się względem stopnia i minuty łuku z Twojego kosmogramu.

Jak zrezygnować z AstroPulsu?

Jednym kliknięciem w dowolnej wiadomości; wysyłka kończy się od razu, bez rozmowy i bez formularza. Link stoi w każdym mailu, więc nie trzeba szukać go w ustawieniach ani pisać do nikogo. Nie ma pytania zatrzymującego ani rozmowy o powodach — wyjście opisujemy równie dokładnie co wejście, bo to część produktu.

Czym AstroPuls różni się od Prognozy 12 miesięcy?

Prognoza zamyka dwanaście miesięcy w jednym pliku, a AstroPuls rozkłada je na tygodnie w subskrypcji. Jeden dokument zamiast rytmu kosztuje 49 zł — pobierasz go raz i wracasz do niego, kiedy chcesz. AstroPuls przychodzi sam, tydzień po tygodniu, i pokazuje wyłącznie okna otwarte w bieżącym tygodniu.

Czy dostanę AstroPuls bez godziny urodzenia?

Okna do planet policzymy z samej daty, ale okna do ascendentu i domów wymagają godziny i miejsca urodzenia. Bez godziny wiadomość będzie o te dwie warstwy krótsza, reszta zadziała normalnie. Jeśli godziny nie znasz, sprawdź, gdzie jej szukać — czasem wystarczy pytanie w rodzinie.